Bez litości - znęcanie się nad zwierzętami

Prawa zwierząt w Polsce są jasno określone w kodeksie, lecz mimo to ich przestrzeganie i podkreślanie przez organy sprawiedliwości szkodliwości tego działania nadal pozostawia wiele do życzenia. Ustawa o ochronie zwierząt od blisko pięciu lat za nieuzasadnione lub niehumanitarne zabijanie zwierząt i znęcanie się nad nimi przewiduje karę roku więzienia, ograniczenia wolności lub grzywnę. Za szczególne okrucieństwo można trafić do więzienia nawet na dwa lata, a co więcej, w razie skazania za określone przestępstwo, sąd może orzec wobec sprawcy zakaz wykonywania określonego zawodu. Sąd ma również opcję dokonania konfiskaty narzędzi lub przedmiotów służących do popełnienia przestępstwa. Do tej pory wymiar sprawiedliwości wydał wiele wyroków skazujących, w tym najciekawsze to: 600 złotych grzywny, 400 zł na działalność TOZ i pokrycie kosztów procesu za zabicie psa ze szczególnym okrucieństwem. Jego sekcja wykazała 17 ran kłutych, zmiażdżoną podstawę czaszki i wybite oko; cztery miesiące w zawieszeniu za bestialskie urwanie głowy miniaturowemu królikowi w dodatku na oczach dzieci, dla mieszkańca Nowej Huty, który potem tłumaczył, że królik "zdziczał, a poza tym mnie podrapał"; pół roku więzienia z zawieszeniem na trzy lata, dozór kuratora i 300 zł nawiązki na rzecz TOZ dla 20-latka z Częstochowy, który wyrzucił z siódmego piętra dwa króliki, pierwszy wyrok pozbawienia wolności za zabicie psa wydano w 2004 r. Sąd okręgowy w Szczecinie skazał wówczas na 8 miesięcy więzienia człowieka, który powiesił psa na drzewie, gdyż, jak się potem tłumaczył, zwierzę ugryzło go w rękę. Sąd wydał wyrok bez zawieszenia, ponieważ przestępca był już wcześniej karany, a psa zabił podczas okresu próbnego. Niestety praktyka sądowa pokazuje, że nawet jeśli zostanie wydany wyrok skazujący na pozbawienie wolności, to sądy wyższej instancji zawieszają wykonanie wyroku. W uzasadnieniu podaje się wyjaśnienie, że jest to znikoma szkodliwość społeczna.

Pobłażliwe podejście sądów do spraw agresji skierowanej na zwierzęta powoduje, że przestępstwa na tym tle są coraz częstsze i coraz brutalniejsze. Agresja i okrucieństwo mają bowiem wspólne podłoże, niezależnie od tego, kogo dotyczą, a osoba, która znęca się nad zwierzęciem, w innych sytuacjach może takie zachowania przenieść na człowieka. W obliczu tych faktów okazuje się, że surowe kary, jak np. kara pozbawienia wolności przynoszą więcej szkody niż pożytku, gdyż nie wywołują spodziewanej  zmiany w psychice sprawcy. W takim wypadku lepszym pomysłem niż posyłanie tych ludzi do więzienia wydaje się narzucenie im pracy na rzecz schronisk dla zwierząt, gdzie sprawca zmieniałby swoją postawę, lepiej rozumiejąc, że ma do czynienia z żywymi istotami i starać się zrekompensować wyrządzoną im krzywdę. Warto także pamiętać, że nie wolno przewozić zwierząt w okresie okołoporodowym, a w wypadku kiedy prowadząc pojazd mechaniczny potrącimy jakieś zwierzę jesteśmy zobowiązani udzielić mu pomocy, albo wezwać stosowną służbę porządkową, lub pogotowie.

Twoja strona firmowa - szybko i za darmo!